Historia Berlina zawsze była wielką metaforą, którą określa się zburzenie wielkiego muru. Od tej pory miasto to rozkwita. Do Berlina można pojechać ot tak, bez wielkiego przewodnika. Osobiście byłam tam kilka razy. Obejrzałam to, co w Berlinie warte oglądania, czyli Brama Brandenburska, ruiny muru berlińskiego, Reichstag, filharmonię, Ratusz itd. Wróciłam tam jednak ostatnio po bardziej współczesne atrakcje. Tropikalna Wyspa położona niedaleko stolicy Niemiec zimą daje namiastkę lata i ciepłego klimatu. Pojechałam tam z przyjaciółmi, aby nacieszyć się upałami w mroźne dni. Na sztucznej plaży nie potrafiłam zbyt długo leżeć, dlatego postanowiłam odrobinę popływać. Pokonałam kilka długości basenu i wynurzając się wpadłam na młodego mężczyznę.

BRANDENBURG GATE, Berlin, Germany at night. Road side view

Kiedy stanęłam z nim oko w oko, zauważyłam znajome spojrzenie, nazywane przeze mnie kiedyś „przygarnij kropka”. Krzysiek, który kilka lat temu był moim trenerem pływania i jednocześnie pierwszą, wielką miłością uśmiechnął się zagadkowo. Wiedziałam, że kiedyś los nas postawi znowu na tej samej drodze. Nie przypuszczałam tylko, że będzie to dosyć daleko od naszego miejsca zamieszkania i że uczucia tak szybko się obudzą ponownie. Tropikalna Wyspa była wymarzonym miejscem na odnawianie relacji zerwanych wiele lat temu. Być może to ten ciepły klimat w środku zimy spowodował, że w naszych sercach znowu zapłonął ogień namiętności.