Jednym krokiem w przeszłość w SpliciNowoczesny port dla luksusowych jachtów w chorwackim mieście Split położony jest nieopodal Starówki, która kryje w sobie kilka tysięcy lat. Wysiadając na brzeg, po dosyć długiej podróży morskiej nogi lekko ugięły się pode mną.

Bynajmniej nie z wrażenia, ale kilkugodzinnego kołysania, które nie powodowało w moim przypadku żadnych przyjemnych doznań. Już z brzegu dostrzegłam gigantyczne mury warowne, które imponująco otaczały Stare Miasto Split. Przechodząc przez bramę, jakby nagle jednym krokiem ktoś przeniósł mnie do przeszłości. Doskonale zachowana architektura pozwala duchowo przenieść się w czasie. Pałac Doklecjana, Katedra św. Duji, baptysterium, mauzoleum i wiele innych atrakcji nadal wygląda jak przed wiekami. Poziom wrażeń z pewnością podnoszą rzymscy żołnierze, którzy w dawnych suknach z lancami stoją u bram i przed wejściami do niektórych zabytków.

Przez chwilę, patrząc na to co mnie otacza, miałam wrażenie, że trafiłam do starożytności, jednak widok na port, gdzie cumowaliśmy jacht szybko naprowadził mnie na właściwy tok myślenia. Z wieży widać było nie tylko panoramę morską, ale również panoramę nowego miasta, które tętniło radosnym gwarem turystów. Wspólnie ze znajomymi obiad zjedliśmy w słynnej restauracji na centralnym placu Starówki, na który wiodą wąskie, zacienione uliczki.